FAKTY

Magazyn Dialogu Społecznego

Pozbawieni stabilności

Czasem winimy siebie, czasem „system”. Czasem wydaje nam się, że to tak po prostu musi być – z Jakubem Sawulskim, autorem książki Pokolenie ’89. Młodzi o polskiej transformacji, rozmawia Piotr Szumlewicz.

Jakie są główne problemy pokolenia ‘89, o którym pisze Pan w swojej książce? Co jest podstawą tożsamości osób, należących do tej grupy?

Podstawowa teza mojej książki, jest taka: mimo stosunkowo szybkiego wzrostu gospodarczego w ostatnich trzydziestu latach, młodzi w Polsce wciąż mają ogromny problem z zaspokojeniem fundamentalnej potrzeby w życiu człowieka – potrzeby bezpieczeństwa. W sensie ekonomicznym są dwa podstawowe elementy, które wpływają na realizację tej potrzeby – mieszkanie i stabilna praca. I to są dokładnie te obszary, w których polska transformacja w ostatnich trzydziestu latach, zawiodła. W książce pokazuję, że mamy chyba najgorzej ukształtowany rynek mieszkaniowy w Unii Europejskiej. Przede wszystkim mieszkań w Polsce jest za mało i polityka publiczna, ostatnich trzech dziesięcioleci, nigdy na poważnie nie zajęła się tym problemem. Jedynym jej pomysłem, były dotacje do kredytów hipotecznych. Rozwiązanie fatalne, w wielu przypadkach zmniejszające, a nie zwiększające, poczucie bezpieczeństwa. No i nie dla każdego dostępne. W kwestii rynku pracy – przez lata byliśmy krajem UE o najwyższym odsetku osób, pracujących na umowach terminowych, dopiero niedawno wyprzedziła nas Hiszpania. W Polsce, w takiej formie pracuje co czwarty pracownik, a wśród młodych co drugi. Mamy potwornie niestabilny rynek pracy.

Jak ci ludzie postrzegają swoją sytuację? Mają poczucie sukcesu czy raczej frustracji? Kogo winią za swoje ewentualne niepowodzenia?

Czasem winimy siebie, czasem „system”. Czasem wydaje nam się, że to tak po prostu musi być. Wielu jest sfrustrowanych, ale są tacy, którzy odnieśli sukces. Tu nie ma jednej odpowiedzi. Dla mnie szczególnie istotne jest to, czy ten odsetek młodych-przegranych jest szczególnie wysoki. I tu najlepszą odpowiedź daje skala emigracji. Wszystkie państwa, które weszły do Unii w 2004 roku lub później, zmagały się z problemem emigracji. To jednak akurat w Polsce, problem ten był szczególnie duży. Po 2004 roku z Polski wyemigrowało około 5% populacji, głównie osób młodych. Dla porównania, w dosyć podobnych do nas państwach Grupy Wyszehradzkiej – w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech – było to odpowiednio 1%, 3% i 3%.

Jakie są osie podziału w obrębie pokolenia ‘89? Na ile istotną rolę odgrywa tutaj miejsce zamieszkania, płeć, pochodzenie społeczne?

Najważniejszą osią podziału, wydaje mi się być sytuacja na rynku pracy. Jednym z najbardziej fascynujących odkryć w trakcie rozmów z ludźmi z mojego pokolenia było to, że rynek pracy w Polsce ma dwa zupełnie różne oblicza. Nazywam to dwoma światami pracy. Pierwszy, to świat pracy w mikro i małych firmach, najczęściej w mniejszych miejscowościach i na wsiach. Drugi, to świat pracy w dużych korpo w dużych miastach. Oczywiście, to uproszczony obraz, ale co istotne, problemy na obu tych rynkach pracy, są zupełnie inne. W pierwszym świecie najistotniejszy problem to najogólniej rzecz ujmując przestrzeganie kodeksu pracy: praca bez umowy, wypłacanie części wynagrodzenia poza oficjalną umową, wypłacanie pieniędzy za nadgodziny, dostęp do urlopów, przestrzeganie czasu pracy, itd. Drugi świat jest bardziej cywilizowany, pod względem zwyczajnego przestrzegania prawa pracy, a najważniejsze problemy to brak work-life balance i brak poczucia sensu wykonywanej pracy. Ale najciekawsze jest to, że oba światy jakby nie wiedziały o swoim istnieniu. Że ci z małych firm w małych miejscowościach myślą, że rynek pracy wszędzie wygląda tak jak u nich, a tym z korpo wydaje się, że wszyscy pracują tak jak oni.

(…)
Więcej w papierowym wydaniu Faktów do kupienia w wybranych sklepach EMPiK lub wysyłkowo na www.empik.com