FAKTY

Magazyn Dialogu Społecznego

„Chcemy lewicy zjednoczonej, ale wszystko w rękach tenorów”

Chcemy szerokiego projektu, który powalczy o najwyższe stawki, ale teraz musimy patrzeć na to, co dzieje się na górze – mówi w rozmowie z Jakubem Pietrzakiem, Łukasz Michnik – sekretarz generalny Przedwiośnia – organizacji młodzieżowej Wiosny Roberta Biedronia i były kandydat Lewicy do Sejmu z Warmii i Mazur.

Przed ostatnim wyborami nastąpiło zjednoczenie partii lewicowych, jednak niektórzy nieprzychylnie mówili, że to tylko sojusz liderów. Jak ta współpraca wyglądała w terenie, poza Warszawą, poza wielkimi miastami? Udało się dogadać?

Kiedy dochodzi do zjednoczenia kilku formacji, które mają w planach grać o najwyższe stawki, to sam ten proces na pewno nie jest łatwy. Każda z partii ma swoje aktywne struktury działające w całej Polsce, dlatego ustalanie jednolitych celów i dogadanie miejsc na listach nigdy nie jest łatwe. Nam jednak udało się zrobić to szybko i sprawnie, po krótkim okresie docierania zacząć grać do jednej bramki i wynik dobrze to odzwierciedla. Szczególnie u nas w Olsztynie, gdzie był jeszcze wyższy niż w całym kraju, bo blisko 14%. Dało się to zrobić i to zrobiliśmy.

Rzeczywiście do jednej bramki, czy jednak każdy grał na siebie i popierał własnych kandydatów?

Było do przewidzenia, że struktury będą działać z ludźmi, których znają, z którymi pracowały już wcześniej i nie jest to duża niespodzianka. W ramach konferencji prasowych i w kwestiach programowych, pokazaliśmy jednak, że potrafimy się dogadać i było to widać również w regionach. Uważam, że nikt nie może wychodzić z tej koalicji z niesmakiem.

Jako sekretarz generalny masz jednak kontakt z tymi młodymi ludźmi, którzy w przypadku Wiosny zaangażowali się politycznie głównie ze względu na świeżość i niezależność tamtego projektu. Jak oni przyjęli to porozumienie jeszcze przed wyborami i co myślą dzisiaj? Ktoś poodchodził? Jakieś rozłamy? Jakaś kuchnia smaczna lub niesmaczna?

Nie było głośnych, spektakularnych odejść, jeżeli chodzi o Przedwiośnie. Nie było wielkich rozłamów, ani medialnych afer. Mamy poczucie celu i wiemy dokąd zmierzamy. Trzeba było czasem zacisnąć zęby i iść na kompromisy, żeby dogadać się z innymi młodzieżówkami przy kampanii i działać wspólnie, a nie tylko na siebie, ale poczucie celu, którym docelowo jest wygrana Lewicy, a w najbliższej przyszłości przewodnictwo na opozycji, przyświeca nam cały czas. Wiemy, że walczymy o coś większego i te cele rozumiały wszystkie młodzieżówki wspierające Lewicę.

Zapytałem o tę kuchnię oczywiście trochę prowokacyjnie. Chodzi mi tylko o to, żeby dowiedzieć się, na ile jest to projekt trwały, a na ile był tylko skrzyknięciem się z okazji wyborów. Na ile te rozłamy mogą zagrozić wspólnemu projektowi o nazwie Lewica, bo mówi się już przecież o wspólnym klubie poselskim, o współpracy po wyborach, przede wszystkim między SLD a Wiosną. Na ile będzie wola do dalszej współpracy? Krótko mówiąc: co dalej?

Jako struktury młodzieżowe jesteśmy ostatnim elementem tego projektu, który mógłby się wyłamywać i tworzyć problemy. Chcemy, żeby lewica szła zjednoczona, chcemy szerokiego projektu, który powalczy o najwyższe stawki, ale teraz musimy patrzeć na to, co dzieje się na górze. Wszystko w rękach tenorów.

A może właśnie wystarczy już oglądania się na liderów. Może ci młodzi ludzie, którzy już teraz działają razem na rzecz szeroko pojętej lewicy, mogliby być iskrą do lewicowego zjednoczenia? Może to właśnie organizacje młodzieżowe mogą nadać nowy ton temu projektowi?

To na pewno ciekawa wizja i my tę współpracę będziemy podejmować, niezależnie od tego, jak skończą się rozmowy liderów. Na lewicy jest dzisiaj poczucie większej sprawy i widać je przede wszystkim na protestach, na manifestacjach, na których obecne są organizacje młodzieżowe. I nie tylko w Warszawie, ale też w mniejszych miastach. Poczucie walki o te same ideały na pewno zostanie, niezależnie od dalszych losów projektu. Jeżeli chodzi o jednoczenie frakcji młodych, to jednak musimy czekać na konsensus na górze.

(…)

Więcej w papierowym wydaniu Faktów do kupienia w wybranych sklepach EMPiK lub wysyłkowo na www.empik.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ